Fretki – kastrować czy nie kastrować

Wielu właścicieli fretek zastanawia się, czy kastrować swoich podopiecznych. Niektórzy obawiają się zabiegu i znieczulenia zwierzaka, inni słyszeli o wpływie tego zabiegu na późniejsze problemy z nadnerczami. Chciałabym przedstawić Państwu swój pogląd na temat kastracji oraz doświadczenie, na podstawie którego zajmuję takie stanowisko.

SAMICE

Każda samiczka, która nie jest fretką hodowlaną i nie będzie mamą, powinna zostać wykastrowana (czyli powinna przejść zabieg usunięcia macicy i jajników). Wiek, w którym powinno się fretkę poddać takiemu zabiegowi ustalam zawsze bezpośrednio z właścicielem, omawiającfrecie problemy z nadnerczami” (kastracja ma wpływ na występowanie przerostu nadnerczy) i tłumacząc co możemy zrobić, aby zmniejszyć te problemy (problem nadnerczy omówię w osobnym artykule).

Owulacja indukowana kopulacją

Fretki są zwierzętami, u których występuje owulacja indukowana kopulacją, więc jeżeli u samicy wystąpi ruja a nie ma kopulacji, fretka pozostaje cały czas w rui. Taka ruja permanentna potrafi trwać nawet kilka miesięcy – aż skończy się sezon rozrodczy i skróci się dzień świetlny, czyli przyjdzie zima. Niestety w domach rzadko przychodzi zima, a dzień świetlny nie skraca się na tyle, by zapewnić fretce odpowiednią ilość godzin ciemności (min. 12h bez światła naturalnego i sztucznego), więc fretka pozostaje w rui zazwyczaj do czasu, kiedy jest tak słaba, że ruja mija z wycieńczenia organizmu. Fretka w rui ma bardzo wysoki poziom estrogenów. Jeżeli taki poziom utrzymuje się zbyt długo, estrogeny zaczynają powodować supresję szpiku kostnego i w rezultacie pojawia się anemia. Fretka w rui permanentnej może zacząć gubić sierść. Widziałam fretkę w wieku około roku, która z powodu rui permanentnej całkowicie straciła sierść – była zupełnie łysa, natomiast po zabiegu kastracji bardzo szybko włosy odrosły.

Kastracja fretek a ich wiek

Mimo wpływu kastracji na nadnercza, zabieg ten zdecydowanie powinien zostać wykonany przed ukończeniem przez fretkę 3 roku życia, jeżeli wcześniej u tej fretki nie została zastosowana kastracja farmakologiczna. Z doświadczenia mogę zapewnić, że już w tym wieku wiele fretek zaczyna mieć problemy z układam rozrodczym, a moje próby odsunięcia w czasie zabiegu poprzez stosowanie u starszych fretek tj. w wieku powyżej 3 lat terapii hormonalnej (np. implant suprelorin) i tak w krótkim czasie kończyły się koniecznością przeprowadzenia zabiegu ovariohisterectomi ze względu na postępujący przerost endometrium oraz pojawiające się krwawienia z dróg rodnych (fretki po wprowadzeniu implantu były regularnie badane – USG). Fretki z chorobami układu rozrodczego (guzami, ropomaciczem) trafiają do mnie najczęściej w wieku od 3 do 6 lat, a ich stan zazwyczaj jest podobny – choroba jest już mocno zaawansowana.

Dla przykładu podam fretkę, 3-letnią, która trafiła do mnie z ropomaciczem – przed zabiegiem ważyła 1,005 kg, a po 0,620 kg. Właściciel ledwie ją poznał po zabiegu. Inna fretka (też trzyletnia) trafiła do mnie, ponieważ jej właścicielkę zaniepokoiło, że fretka od kilku dni jest smutniejsza, traci apetyt. Właścicielka zauważyła, że fretka ostatnio przytyła – zaokrąglił się jej brzuszek. W dniu, w którym trafiła do lecznicy, była bardzo słaba, nie chciała jeść. W badaniu klinicznym stwierdzono lekkie odwodnienie, bladość bł. śluzowych, powiększenie sromu – tzw. „wisienka”. Fretka była w rui permanentnej, miała powiększony zarys brzucha, a palpacyjnie wyczuwalny twór na wysokości macicy (podejrzenie guza lub ropomacicza). Po otwarciu jamy brzusznej okazało się, że na trzonie macicy znajduje się ogromny guz, który zaczął już pękać i fretka skrwawiała się do jamy brzusznej (dlatego była taka blada). Guz został usunięty razem z macicą i jajnikami (guz ważył ok. 350 g). Utrata krwi była tak duża, że po zabiegu niezbędna była transfuzja krwi. Na szczęście znalazły się fretki o dobrych sercach, które dzielnie oddały krew do przetoczenia i historia tej fretki skończyła się dobrze.

Fretki nie pokazują po sobie, że coś im dolega

Niestety często zdarza mi się przeprowadzać właśnie takie zabiegi – zabiegi przeprowadzone „w ostatniej chwili”. Fretki są zwierzakami, które długo nie pokazują po sobie, że coś im dolega. Dopiero kiedy choroba jest już mocno rozwinięta, pojawiają się objawy – nagłe, ale wcale nie takie widoczne. Można pomyśleć, że zwierzak jest po prostu smutny i chwilowo nie ma apetytu. Dlatego bardzo istotne jest codzienne obserwowanie fretkikontrolne badania przeprowadzane przez lekarza weterynarii, który zna się na tych zwierzakach. Bardzo istotne są też badania dodatkowe takie jak USG i badanie krwi, aby w porę wykryć chorobę.

Wpływ rozmnażania fretek na choroby układu rozrodczego

Dość często właściciele moich pacjentów zadają mi pytanie: „Czy jeżeli samiczka będzie rodzić np. jeden raz lub kilka razy, to czy to zapobiegnie guzom i innym chorobom macicy i jajników?”. Istnieje taki przesąd, niestety nie jest to prawda. Tak więc nawet jeżeli samiczka miała dzieci, w żaden sposób nie zabezpiecza jej to przed zachorowaniem. Tak samo jak samicy, która nigdy nie rodziła, grozi jej ropomacicze i guzy ukł. rozrodczego.

SAMCE

W przypadku samców fretek nie ma medycznych wskazań do kastracji, tak więc proponuję przedyskutować z lekarzem weterynarii kwestie zabiegu, omawiając powody z jakich chcą Państwo wykastrować swojego pupila i jak kontrolować nadnercza po tym zabiegu lub rozważyć kastrację farmakologiczną (implant Suprelorin).

opracowała lek. wet. Anna Rzepka